Hejka :D Dzisiaj w szkole to się działo uhuhuh :D Przed niemieckim prawie cała klasa siedziała pod salą. Nudziło nam się więc zaczęliśmy wydawać odgłosy zwierząt. Mi najlepiej wyszedł baran i pies :D Kolega udawał kota, żeby mnie wkurzyć :D Potem naszła nas ochota na śpiewanie. Nasz reperuar to pszczółka Maja, dlatego że pani która miała akurat dyżur na korytarzu ma na nazwisko Majka, śpiewaliśmy jeszcze szła dziweczka do laseczka i jeszcze jedną piosenkę, nie wiem jaki ma tytuł, ale jedna zwrotka to " Czy chciałaby pani murzyna, murzyna, murzyna ach nie. Bo murzyn z Afryki to kocha jak dziki, murzyna, murzyna ach nie ! " Kolejne trzy lekcje szybko zleciały. Na godz. wychowawczej wystawialiśmy zachowania. Ja dałam sobie oczywiście wzorowe ^^ Śmianie było jak zawsze. Może następnym razem nagram kawałek lekcji ? Pomyślę.
Podsumowując, dzień w szkole zleciał szybko, od rana towarzyszy mi śmiech, nastał już weekend więc trzeba korzystać :) Jutro w planach wypad z koleżanką do baru. Mam nadzieję, że zrobię kilka zdjęć :) Mykam już, papa. Miłego weekendu !
To rzeczywiście masz ciekawie i miło w szkole :) Też bym tak chciał, bo niestety u nas praktycznie wszyscy się wyzywają i wyśmiewają. ;/
OdpowiedzUsuńhttp://forever-young-nulka.blogspot.com/
~Nulka :)